POLSKA STRONA O KAJOL
   NEWSY KAJOL FILMOGRAFIA WYWIADY GALERIA O STRONIE ARCHIWUM08 Maj 2021   
 Ostatnio dodane
Kajol świętuje Diwali (październik 2016)

Kajol świętuje Navratri 2016 (październik 2016)

 Ostatnie Artykuły
'Nie poddałam się za...
Kajol i Shahrukh-due...
 Nawigacja
NEWSY
KAJOL
FILMOGRAFIA
WYWIADY
GALERIA
O STRONIE
ARCHIWUM
 Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 134
Najnowszy Użytkownik: Joshalile
  Wywiad
Jest gwiazdą Bollywood. Kajol - o wysokich cenach biletów do kina w Indiach, seksie na ekranie – i dlaczego nie ma własnego szofera...

Pani Devgan, słyszelismy, ze indyjscy fani wytatuowali sobie na przedramieniu pani twarz.
Podoba się to pani?

Ludzie w Indiach bywają szaleni. Tatuaże są bardzo bolesne. Przed paroma laty mój mąż wytatuował sobie na piersi Shivę i bardzo przy tym cierpiał. Fakt, że ludzie coś takiego robią dla mnie, to straszny pomysł. Nie jestem Shivą.

Dla wielu Indusów zdaje się nie istnieć zbyt wielka różnica pomiędzy bogami przodków a filmowymi boginiami, takimi jak pani. Ostatnio policja zatrzymała dwóch Kaszmirczyków, którzy próbowali nielegalnie przekroczyć granicę. W chwili zatrzymania twierdzili, że są na pielgrzymce do jednej z gwiazd Bollywoodu.
Często spotykam ludzi, którzy przybyli z daleka aby mnie zobaczyć. To oczywiście mnie cieszy. Pokazuje jaką mam odpowiedzialność. Wszystko co robię jest komentowane, położone na wagę złota. Zauważyłam to już w 1995 roku po moim pierwszym dużym filmie „Diwale Dulhanie Le Jayenge”...

Żona dla zuchwałych to jeden z filmów, które odniosły największy sukces.
Krótko po premierze filmu jechałam samochodem do miasta. Obok mnie zatrzymała się ciężarówka a kierowca spojrzał na mnie tak, jak na ukochaną córkę, która właśnie popełniła jakiś nonsens. Wtedy właśnie zrozumiałam: Kajol, od teraz znajdujesz się pod obserwacją.

Pani sama prowadzi? Indyjska klasa wyższa ma zazwyczaj kierowcę, co przy tym piekielnym ruchu w Mumbaju jest naprawdę wskazane.
Uwielbiam siedzieć za kierownicą i nie pozwolę odebrać sobie tej przyjemności. Jeżdżę na zakupy, na obiad, do kina, zabieram ze sobą krewnych i przyjaciół. Ludziom, którzy maja cię za boginię, to oczywiście się nie podoba. Jestem tylko człowiekiem, z całkiem normalnymi potrzebami.

Shahrukh Khan, pani partner w najnowszym filmie My Name is Khan, niedawno zaszokował fanów propozycją włączenia sportowców z muzułmańskiego Kaszmiru do indyjskiej narodowej drużyny krykieta. Wybuchły zamieszki w całych Indiach, Khan nie mógł wyjść z domu przez kilka tygodni (?). Byłoby lepiej, gdyby milczał?
Shahrukh może powiedzieć co chce. To tylko żałosne, że ta cała afera przysłoniła cieniem premierę filmu.

Czy to oburzenie nie miało czegoś wspólnego z filmem. My Name is Khan to prawdopodobnie najbardziej polityczny film nakręcony w Bollywood.
My Name is Khan to niezwykły film. Przyznam panu rację. Dotyka wielu tematów, za które kino indyjskie długo nie czuło się odpowiedzialne.

Film opowiada o indyjskiej parze w Ameryce, hinduska i muzułmanin. Niedługo po 11 września dziecko bohaterki zostaje zabite w patriotycznej nagonce, amerykańscy przyjaciele odwracają się. Nie trzeba czytać miedzy wierszami, żeby zobaczyć paralele do anty-muzułmańskich nastrojów, które zawładnęły Indiami. Jakie było pani pierwsze wrażenie po przeczytaniu scenariusza?
Pomyślałam tylko: „O mój Boże!”, i zapytałam reżysera, czy jest świadomy tego, co robi. To bliski przyjaciel i przekonał mnie, że Indie są dojrzałe do takiego filmu.

Chodzi nie tylko o islam. Główny bohater jest też psychicznie upośledzony. Cierpi na syndrom Aspergera, lekką formę autyzmu.
Syndrom Aspergera to nie upośledzenie! Jeśli napotka się ludzi, którzy wiedzą jak z tym się obejść, można prowadzić całkiem normalne życie. To osoby często bardzo inteligentne, ale niezdolne do abstrakcyjnego myślenia, do ironii czy niezobowiązujących pogaduszek.
Wszystko rozumieją dosłownie. W filmie jest cudowna scena, w której indyjska para zostaje zaproszona na obiad. Gospodyni pyta, czy smakuje? Mężczyzna odpowiada: „Nie, to najgorszy kurczak jakiego jadłem do tej pory”. Wszyscy wybuchają śmiechem, on ma oczywiście rację
.

Czy indyjska publiczność zaakceptowała tego Khana?
Indusi go kochają. Bollywoodzki bohater nie musi być doskonały, może mieć słabości i dziwactwa. Publicznośc nie musi na niego spoglądać z podziwem, ma się z nim identyfikować.

Mówimy o „Bollywood” - wielu Indusów odrzuca tą nazwę.
Wcześniej też się złościłam z powodu nazwy Bollywood. Brzmiało to pejoratywnie, jak gdybyśmy byli tylko
kiepską kopią Hollywoodu. A przy tym wywodzimy się z innej tradycji, która notabene jest znacznie starsza niż ta amerykańska.
Jednak od czasu, gdy nasze filmy też za granicą odnoszą sukcesy, słowo „Bollywood” nie ma więcej negatywnych konotacji. Stało się znakiem towarowym, oznacza wielkie emocje, wspaniałą choreografię, wiele kolorów, bogatych obrazów.


Jaka jest największa różnica tego kina do filmów z Hollywoodu?
Indyjskie filmy są filmami dla całej rodziny.

Nie ma w nich seksu, to chce pani powiedzieć?
Tacy jesteśmy. Seks nie jest w naszej kulturze przewidziany, nie rozmawiamy o nim, nie pokazujemy go. Zmysłowość do filmu wprowadzamy poprzez tańce i muzykę. Resztę należy sobie wyobrazić.

Zwłaszcza tańce są czasami dość jednoznaczne. W Bombaju zostały przed paroma laty zamknięte bary Table-Dance, ponieważ panie kopiowały choreografię Bollywoodu. Dla strażników moralności było to zbyt sugestywne.
Te bary nie zostały zamknięte ze względu na bollywoodzką choreografię. Powody były inne. Bollywoodzki taniec i muzyka są wszędzie w Indiach. W młodości słuchaliśmy dużo muzyki brytyjskiej i amerykańskiej, a teraz mamy własną pop-kulturę.

Gdy niedawno Bosch India organizował w Chennai wieczór filmu niemieckiego dla swoich pracowników, doszło do skandalu. Powód: całkiem niewinne, z zachodniego punktu widzenia, sceny miłosne pomiędzy dwojgiem niewidomych. Czy również opuściłaby pani salę, gdy opadłyby zasłony?
Kino zachodnie oglądam z powodów zawodowych, bardzo mi się podoba. Ale nie chciałbym występować w filmie, za który moi rodacy musieliby się wstydzić.
Kino jest nadal najważniejszym hobby Indusów. Inne nacje uprawiają sport, spacerują w naturze, przesiadują w kawiarniach. My długo mieliśmy tylko krykiet i kino.

Dane liczbowe sprawiają, że zachodni przemysł filmowy może pozielenieć z zazdrości: 1000 nowych filmów w roku, 12 000 sal kinowych, wiele z ponad 1000 miejsc. Wydaje się, że Indusi codziennie chodzą do kina.
To właśnie się zmienia. Wraz z pojawieniem się multipleksów, które wszędzie są otwierane, kino stało się też drogie. Regularnie bilet kosztuje do 500 rupii, ale jeśli zarabiasz 10 000 rupii i wybierasz się z całą rodziną, to jest to dużo pieniędzy. Ta tendencja ma też swoje dobre strony: ludzie domagają się lepszych filmów, chcą filmów, które mają coś wspólnego z ich życiem, z ich problemami.

Oznacza to, że Bollywood pożegnał się ze swym tradycyjnym przepisem na sukces: Dwoje ludzi, których związek ze sobą nie jest przewidziany, zakochuje się, pokonuje wszelkie przeszkody i w finale łączy się ze sobą?
Dużo się eksperymentuje. Jak już powiedziałam, publiczność stała się bardziej wymagająca.

Są ludzie, którzy twierdzą, że stary Bollywood jest wyrazem zacofania Indii: błahe filmy, których zadaniem było uszczęśliwiać niewykształcone masy. Czego wyrazem jest nowy Bollywood?
Tak, zacofanie jest dużym problemem: 35 procent Indusów nie potrafi czytać i pisać, w niektórych częściach kraju jest to nawet 70 procent. Ale z kinem nie ma to nic wspólnego.

Tylko?
Przyczyny są czasami bardzo banalne. To mnie złości. Rodziny nie posyłają swoich dzieci do szkoły, bo słyszały, że nie ma tam oddzielnej toalety dla dziewczynek. Albo mówią: to jest zbyt daleko. Nad czymś takim nie zastanawia się matka z klasy średniej. Zastanawia się tylko, która szkoła jest najlepsza. Bez edukacji nie staniesz się pełnowartościowym członkiem współczesnego świata, nie ma szansy. A ludzie z niższych klas boją się drogi do szkoły! A tak łatwo można by było coś zrobić, zorganizować autobus, zbudować toaletę.

Pani ma córkę. Co oznacza w dzisiejszych Indiach być dziewczynką?
W przeszłości ludzie chcieli mieć synów, gdyż tylko syn mógł się o nich zatroszczyć na starość.
Córki oznaczały kosztowny posag i odchodziły od rodziny. Ale nawet to się zmienia. We współczesnych Indiach synowie nie są często w stanie wyżywić swoich rodziców na starość.
To odbija się pozytywnie na pozycji kobiety w społeczeństwie. Władza rodziców nad córkami jest o wiele mniejsza, niż przed dziesięcioma laty.


Pomimo tego, nadal 70% indyjskich małżeństw jest aranżowana przez rodzinę.
Ale nawet w przypadku aranżowanego małżeństwa dzieci muszą wyrazić zgodę. Można taką ofertę odrzucić. Co drugi film w Bollywood mówi o tym, że można takie rozwiązanie odrzucić, jeśli się naprawdę chce.

Czy pani małżeństwo zostało zaaranżowane?
Nie, poznaliśmy się przy pracy, tak jak to w przypadku współczesnych par bywa. Dla moich rodziców była to oczywistość.

Pani mąż jest producentem filmowym, podobnie jak pani ojciec. Pani matka była aktorką, tak jak pani. Czy Bollywood nie stanowi kasty samej w sobie, tak jak to powiedział kiedyś autor Shashi Taroor?
To nic więcej, jak tylko piękna metafora. Bollywood jest bardziej nowoczesny niż reszta Indii. Nigdzie więcej nie pracuje tak wielu muzułmanów jak w filmie. Kariera Shahrukh Khana jest na to dobrym przykładem. Posiadamy własne zakazy i nakazy. Ale nie podlegamy takim ścisłym zasadom jak przykładowo bramini. To, że zostałam aktorką, tak jak moja matka, to był czysty przypadek. Nie chciałam tego, jako dziecko zawsze powtarzałam: Mamo, nie chciałbym tak dużo pracować jak ty.

Kim chciała pani zostać?
Nie zastanawiałam się nad tym wcale. Gdy mając 16 lat wróciłam do domu z internatu, otrzymałam propozycję zagrania w filmie. Zgodziłam się, aby tylko spróbować. Później po prostu robiłam to dalej.

Może sobie pani wyobrazić pracę poza Indiami?
W pracy muszę mieć uczucie, że jest to najlepszy film jaki do tej pory kręciłam. Za granicą dostawałam do tej pory propozycje tylko ról drugoplanowych. Gdyby Hollywood zaproponowało coś porządnego, wtedy czemu nie.



źródło: www.tagesspiegel.de/zeitung/was-indien-liebt/1851708.html
tłumaczenie: Eli_Lu (z bollywood.pl)
wszelkie prawa zastrzeżone
 Komentarze
msimonowicz1 dnia 20.06.2010 17:02
Super wywiad
Kamini dnia 24.06.2010 19:30
Wywiad bardzo fajnysmiley Można się troszkę dowiedzieć o współczesnych Indiach i o tym ,że sytuacja kobiet ulega poprawie na lepsze i to mnie cieszysmiley Dobrze , ze jest aktorką - nie wyobrażam sobie filmów bollywood bez niej smiley
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 Ankieta
Czy wyczekujesz najnowszego filmu duetu SRK-Kajol 'Dilwale'?

Tak

Nie

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
 Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Srkajol
13 wrzesień 2015
Jakieś newsy o Dilwale?smiley Wiecie może czy ktoś podejmie się tłumaczenia na polski? smiley

asha
31 lipiec 2015
Witam wszystkich

asha
10 maj 2014
już ci odpisałam na forum

Kajolanka
19 marzec 2014
Hej chciała bym oddać forum chodzi o forum www.shahrukhikajol.pun.pl
chętnych proszę o wiadomość na moim forum,kajolanka


Powered by v6.01.6 © 2003-2005
Shunt by:
428595 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl